sobota, 25 maja 2013
środa, 8 maja 2013
Dzień się zaczyna do dupy nie wiem sama co mam robić poszła bym do mamy na cmentarz mam sprawy do załatwienia a tu problem ,bo nie ma z kim małej zostawić .Jakby mój był to nie było by takiego nawet problemu ale powinnam się przyzwyczaić zawsze jak go potrzebuje to go nie ma ;/ chora byłam z mała w tedy też go potrzebowałam muszę to wszystko jakoś przetrwać tylko męczy mnie to i zbyt często siły już nie mam na to wszystko ...
Z teściową bym małą zostawiła ale po co ?żeby później powiedziała ,że tylko mała zostawiam jak mam sprawę do załatwienia jestem za bardzo mam negatywne myślenie wiem o tym ale taka już jestem cóż mam zrobić ;d Pocieszam się tym ,że za oknem nie pada tylko słonce świeci i że jest już ponad 20 stopni ciepła ;) Myślę często o bzdurach zamiast myśleć o tym co jest teraz pewna osoba mi to uświadomiła ;))Ciesze się strasznie bardzo ,że mam Gabii ;* przy sobie ona mi otuchy dodaje w ciężkich chwilach ;) Idę jej dać jeść ,bo pewnie głodna jest już ,a matka sobie pisze hehe xdd Mam nadzieję ,że dzisiejszy dzień nie skończy się tak żle jak ja sobie tak myślę ;d jeszcze tu wrócę.
Bajjj ;* Kocham was bardzo ;* <3
Z teściową bym małą zostawiła ale po co ?żeby później powiedziała ,że tylko mała zostawiam jak mam sprawę do załatwienia jestem za bardzo mam negatywne myślenie wiem o tym ale taka już jestem cóż mam zrobić ;d Pocieszam się tym ,że za oknem nie pada tylko słonce świeci i że jest już ponad 20 stopni ciepła ;) Myślę często o bzdurach zamiast myśleć o tym co jest teraz pewna osoba mi to uświadomiła ;))Ciesze się strasznie bardzo ,że mam Gabii ;* przy sobie ona mi otuchy dodaje w ciężkich chwilach ;) Idę jej dać jeść ,bo pewnie głodna jest już ,a matka sobie pisze hehe xdd Mam nadzieję ,że dzisiejszy dzień nie skończy się tak żle jak ja sobie tak myślę ;d jeszcze tu wrócę.
Bajjj ;* Kocham was bardzo ;* <3
niedziela, 5 maja 2013
Dzień jak co dzień ...
Mam 18 lat mam super męża ,którego bardzo kocham ma na imię Mateusz jesteśmy już ze sobą prawie 8 miesięcy po ślubie .Mamy wspaniałą córeczkę ,która nie dawno skończyła 3 miesiące nazywa się Gabriela ;*
I zaczyna się problem ,który chce napisać on tam ja tu wyjeżdża już ponad 2 lata dla mnie to wieczność do pracy zagranicą tam inne życie inne pieniądze każde święta każde wole spędzamy razem chciałabym być już zawsze z nim ! <3 mam nadzieje ,że już za rok w końcu będziemy razem już na zawsze męczy mnie już to ,że ja tu ,a on tam.. Mogłabym powiedzieć takie życie ...
Ten tydzień w ogóle zaczął się bez sensu wszystko mi się waliło i paliło w rękach zaczęło się do dupy to tak wylałam na śniadanie mleko całe oczywiście na siebie bo jak ,że inaczej później myłam naczynia i wszystko było na mnie stłukłam ocet cała kuchnia śmierdziała na autobus się spóźniłam to wsiadłam do innego i okazało się,że całą Stalowa w 40 min przejechałam porażka dużo było by tego do opowiadania ale to innym razem a tym czasem idę spać ;))
Kocham was Robaczki moje spijcie słodko ;***<3 tęsknie za tobą Kochanie ;(((
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)